24.06.2005
5:40
Tytułowa 5:40 to godzina o której drugi raz z rzędu musiałem wstać…
Przedwczoraj położyłem się przed 1 spać, żeby wstać na egzamin na 7:30… Ale kuźwa na sali nie było już miejsc i musiałem czekać do 9 ![]()
Egzamin… nie był zły.. Ale zobaczymy….
Dzis także musiałem wstać o 5:40 bo szedłem na autobus do domu na 6:50…. Tylko że wczoraj w domu byłem dopiero o 1:15 …. cóż bywa i tak
Wczoraj byliśmy nad Odrą na grilu
Było fajnie
Ekipa nie za duża: ja, Lidka, Wolfik, Gryzoń, Jankes, The Vi i Variat… Przy rozkładaniu grila, okazało się iż nie mamy śrubek aby nogi przykręcić
ale… przecież prawie wszyscy jesteśmy na politechnice
było bardzo, bardzo pozytywnie
oby częściej imprezki w takim gronie
I mam pierwszą kampanię wrześniową… Logistyka w plecy
Brakło niewiele… Koło 1 punkta
Natomiast dzis wieczorem TAWERNA
Daaaaawno tam nie byłem