26.08.2005
Awarie…
Heh… znów awaria auta rozwaliła mi cały dzień… Zatarł sie alternator na stacji gazowej… Wrr…. Dobrze ze 700m od Radka to scholowałem tam auto i się naprawia…. Wrr…
Praktycznie równo rok temu też się rozsypał: http://blog.kowalma.com/arch/5 i też mnie Brat Albert siągał z miasta… Limit jazd na lince na ten rok wyczerpany