27.08.2005
Ciekawostki…
Wczoraj jak wiecie to rozkraczyło mi się auto, Brat Albert sholował mnie do Radka, tak wracamy do domu i on nagle “Bracie a może by tak na Poraj skoczyć?” - mnie nie trzeba długo namawiać
Pojechaliśmy się tylko przebrać i dawaj na Poraj… Omegi tam są jakieś lewe… Pierszy raz widziałem łódkę która bom ma pod kątem około 45stopni od poziomu… Każda łódka na której pływałem ma bom prostopadle do masztu… Przez to nie mogliśmy dobrze wypompować grota, więc odpadło pływanie ostro na wiatr… Za 1.5 godziny takiego pływania skasowali nas 20zł … Doba Omegi kosztuje tam 80zł
a za 150zł na mazurach w tym roku miałem Sportine 682, z silnikiem, w super stanie… Za Oriona politechnicznego płaciłem po 50zł/doba…
Jako, że to był pierwszy dzień LB czyli Leżenia Bykiem byłem baaardzo zmęczony i koło 21 zasnęło mi się na filmie
~23 telefon… “Numer prywatny” wtf kto normalny o tej porze dzwoni:
T: dobry wieczór, polpak warszawa, czy to pan MK?
J: tak, to ja
T: od paru minut nie ma pan protokołu LMI… ooo przepraszam własnie wstaje
J: może prądu nie było w serwerowni i cisco sie podnosi…
T: a to przepraszam za pobudkę
J: dobranoc
Serwery włączyłem dopiero jak sie obudziłem koło 8, dlatego wczoraj nie działał blog ![]()
Uff.. to już chyba koniec moich wypocin odnośnie dnia wczorajszego
Do Katowic jadę jutro (niedziela) i we wtorek… Znów włączamy tryb kowal-taksówkarz…