26.03.2006
Zakupy w Koronie
Wczoraj koło 11 dzwoni do mnie Jankes, żebym do nich ruszał moje szanowne cztery litery bo trzeba na zakupy do Korony jechać, a oni z Ola dość poźno skończyli się lansować
Więc pojechałem do nich, wsiedliśmy w dyliżans (zostałem tymczasowym woźnicą) i heja na Koronę… Dotarliśmy do Korony i Jankes z Olą tekst, że może byśmy pojechali do Sobótki na Ślężę… Czemu nie?
Więc tak jak staliśmy to pojechaliśmy
Z racji tego, iż ubrani byliśmy dość letnio nie udało nam się zdobyć do końca szczytu
No ale był jeden plus – zjedliśmy obiad… Zestaw obiadowy za 15pln składający się z …. dwóch
kotletów schabowych… Pycha było
Gosia said,
March 26, 2006 at 22:24
Wy to jesteście
Kondor said,
March 26, 2006 at 23:52
hI!
Kowal – a może do Delft?
kowal said,
March 27, 2006 at 9:03
Dzisiaj?