20.01.2005
Styczeń – zima zaskoczyła drogowców
Zima znowu zaskoczyła drogowców
[...]
Zdaniem aspiranta Ciemięgi zima jak zwykle zaskoczyła drogowców: – Jeżdżą, sypią, ale śnieg cały czas pada, więc jest ślisko.
- Pracują wszystkie piaskarki, które mamy do dyspozycji – zapewnia jednak Marek Kaczmarzyk z Powiatowego Zarządu Dróg w Kłobucku.
- Czyli ile? – pytam.
- Trzy, bo czwarta zepsuła się rano – przyznaje. – Drogi wojewódzkie są czarne, powiatowe – białe. Gdybym, jak na drogach krajowych, mógł używać soli i solanki, wszystkie byłyby czarne. Ale mnie wolno stosować tylko mieszankę soli z piaskiem.
- Oszczędzacie środowisko?
- Nie, pieniądze. Sól jest droższa od piachu – mówi szczerze.
Zamieszanie z odśnieżaniem
20 stycznia, mimo gęstych opadów śniegu, piaskarki nie wyruszyły na drogi w Częstochowie. – Zlodowacenia odgarnęliśmy tylko przy przystankach. Więcej nie mogliśmy zrobić bez dyspozycji Miejskiego Zarządu Dróg – mówi Marek Brzozowski, prezes firmy Sita. Kazimierz Augustyn, dyrektor Zarządu, wyjaśnia, że w dzień nie było potrzeby, by piaskarki wyjeżdżały: – Przy dodatniej temperaturze śnieg się topił i jezdnie były czarne. Kontrolujemy sytuację, jak tylko będzie na minusie sprzęt natychmiast wyjedzie. Taką mamy umowę z Sitą.
Za to Myszków stanął na wysokości zadania. Powiatowy Zarząd Dróg ma dziewięć pługopiaskarek i wszystkie wysłał na drogi. – Nie jest źle. Można przejechać nawet po stromej drodze do Postaszowic koło Niegowy – zapewniał po południu dyżurny akcji “Zima” Sławomir Woźniczko.
Generalna Dyrekcja Dróg na drogi krajowe wysłała trzy pługi w rejonie kłobuckim, sześć w lublinieckim i dwa w okolice Tarnowskich Gór.
Śliskie drogi
Częstochowska policja do wieczora 20 stycznia naliczyła 14 kolizji, kłobucka – 5, lubliniecka – 3, myszkowska – 2. Do poważnego wypadku doszło ok. 19 na trasie DK 1, na wysokości ul. Makuszyńskiego. Skoda fabia, która jechała w kierunku Warszawy, wpadła w poślizg, przeleciała przez barierki i zderzyła się z tirem jadącym w kierunku Katowic. Na tył tira wjechała jeszcze ciężarówka. Kierowca skody trafił do szpitala.
Natomiast między Miedźnem a Łobodnem tir stanął w poprzek drogi. Ruch był zatarasowany od godziny 9.45 do 11.50.
Dorota Steinhagen, rc
źródło: http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,2504941.html
>g w połowie stycznia to anomalia…
Lesio said,
January 21, 2005 at 10:15
Qń co sie dziwisz ? w koncu mieszkamy na wsi z Ciemna Gora.