27.04.2006
Gadżety
Jak Olencja kiedyś stwierdziła jestem gadzeciażem… No to jakby to powiedzieć dzisiaj przeszedłem samego siebie w sposobie podłączenia internetu do laptopa…
Najpierw jak to się stało… Jakiś czas temu Stefan kupił sobie telefon do VoIP’a Grandstream’a no i dzisiaj poszedłem go odebrać… Jak go odebrałem to wypadałoby go podłączyć
No tak… ale MAC (adres fizyczny, teoretycznie unikalny dla każdej karty sieciowej, każdego urządzania wpinanego w sieć) od tego telefonu nie był u mnie w sieci we Wrocławiu dopisany, a nie ma możliwości zmiany z poziomu softu zaczeło się myślenie… No i wpadłem na pomysł – przecież mam do testów bramke Linksysa z routerem
No to co… Odpalamy ją
W tej bramce zmieniłem adres MAC na mój laptopowy a cała reszta była wpięta już za routerkiem… Na schemacie wyglądało to tak:
NET -> Linksys -> Telefon Grandstream -> Mój laptop
w rzeczywistości wyszedł burdel kabelkowy na biurku wyglądał tak:

z boku widać jeszcze kabelek odchdzący do palma bo musiałem mu formata dziś zaaplikować… Niestety po wrzuceniu karty 1GB złapał strasznego muła i dopiero format mu pomógł…
SoR said,
April 27, 2006 at 23:51
Maniak! Co prawda muszę o telefoni VoIP pomyśleć
Wolfik said,
April 28, 2006 at 10:22
Ty kowal a mowiles ze z Actio nie korzystasz bo sie tnie ;P ale co tam… bedize ze Ty sie chwalisz a ja sie czepiam
kowal said,
April 28, 2006 at 10:58
bo nie korzystam – musialem jakos przetestowac telefon
Anonymous said,
April 28, 2006 at 12:58
Kowal Ty masz chyba za dużo czasu i nudzi Ci się pewnie co?
Miszczu Jankes said,
April 28, 2006 at 12:58
Kowal Ty masz chyba za dużo czasu i nudzi Ci się pewnie co?