30.04.2006
Post-weselny poranek…
Dziś rano obudził mnie telefon… Jako, że wczoraj byłem na weselu godzina 9 to środek nocy.. Co się okazało – ni ma neta…
Podniosłem swoje zwłoki siadam do kompa i … serwer chodzi… radiolinia już nie… No to szybki telefon do Q o restart radiolini ale nie pomogło… No to kolejny telefon do SoR’a czy u nich działa czy leży i kwiczy GTS… Okazało się że kwiczy… Leżało od 9:10… 9:40 dzwonię do supportu GTS mówiąc, że mi łącze nie działa, i że nie działa też innym ichnijeszym klientom, a pani każe mi zresetować moją radiolinie
Grrr… No nic.. Oczywiście Pani nic nie wie, przyjęła zgłoszenie…
10:28 dzwoni znajomy który ma łącze z TKT pytając się czy też u mnie leży łącze… Dopiero on mi powiedział ze gdzieś pod Katowicami ktoś zajumał światło… Kuźwa kradną wszystko… Nawet światłowody…
O 11:30 dzwoniłem do supporu pani twierdzi, że ekipa “już jedzie, i że może potrwać to pare h”… Więc mamy godzinę 13… i neta nadal niet… Idę dzwonić do GTS…
Aa… zapomniałem, że numeru do supportu też nie miałem… Zawsze sprawdzałem na www