22.05.2006
Telefoniada….
Heh… wziołem się za szukanie mieszkania… Zaczołem obdzwaniać spółdzielnie mieszkaniowe… Obdzwoniłem 59 (słownie: pięćdziesiąt dziewięć – nie ma błędu – służę billingiem w razie czego
) spółdzielni i developerów, do dwóch się nie dodzwoniłem … I co?
Czapka…
Dwa przetargi na mieszkania… Jeden jutro na Zakrzowie… (koniec świata)… Jeden na Opolskiej za parę tygodni…
Najlepsza była pani w jednej z wrocławskich spółdzielni która zaoferowała mi mieszkanie w … Bydgoszczy…. bo akurat tam prowadzą budowę… Masakra….
Wolfik said,
May 22, 2006 at 15:29
szoking ale mieszkania we wrocqu ida jak swieze pieczywo
Re=epcio said,
May 22, 2006 at 15:35
Tia … na osiedlu moich rodziców niedawno było jeszcze 3 mieszkania na przetargach… dojazd niezły do miasta pod warunkiem że trasa na Warszawę jest przejezdna.
kowal said,
May 22, 2006 at 15:45
spoko… tam tez dzwonilem… i nic nie ma juz