23.08.2006
Po przerwie…
Witam was ponownie po dłuugiej przerwie…
Dementuje pogłoski o śmierci mojej i juniora – żyjemy i mamy się dobrze
Tylko zapracowanie nie pozwalało nam pisać… Ale teraz nadrobimy to
W sumie przez ten miesiąc co się działo?
Byliśmy na Mazurach, poźniej znów w Berlinie, ostanio byłem we Włocławku na Mistrzostwach Polski Balonów na ogrzane powietrze.
W Berlinie mieliśmy ciekawą przygodę… A raczej serię przygód – w ciągu jednego wieczoru sfixował prąd (wymiana korka automatycznego na zwykły pomogła), zawiesiło się światło w przedpokoju (tam jest automat zapalający światło jak wykrywał ruch, no i się zawiesił – non stop włączone światło), i padł telefon od restartera – było śmiesznie, ale bardzo pozytywnie
Jutro znów wyjeżdżam, ale wpisy postaram się dawać już na bieżąco.
i jak to powiedział Benedykt XVI:
“Posdrawjam fszystkih Polakuf”
Po powrocie z Włocławka byłem tak padnięty, że położyłem się o 17:45 na godzinke… obudziłem się dzień później o 8 rano…
ps2 – planowałem dać ten wpis równo miesiąc po poprzednim, ale jakoś tak mi umknęło
Lesio said,
August 29, 2006 at 18:08
“TO” zyje :]