31.08.2006

Rozjazdy…

Posted in at 15:51 by kowal

Zawsze byłem zalatany, ale ostanio to przechodze samego siebie…

W poniedziałek wróciłem z małego rekonesansu w Kępnie i w nocy z wtorku na srode pojechalem do Warszawy zawiesc rodzicow na lotnisko… A że brat A. pomieszkuje w Warszawie to go odwiedziłem… No to po drodze kupiłem 0.7 i wyl±dowała w zamrażalniku… Odpalil¶my j± koło 17 :mrgreen: poĽniej poszli¶my jeszcze po połówke… No ale Ali kupil 0.7… No i tak jako¶ wyszło ze w lodówce rano została końcówka :mrgreen:

Dzi¶ juz do Częstochowy wracam, a w sobotę rano znów wyjazd – tym razem do Katowic :)



Leave a Comment