27.11.2006
Komunikacja we Wroclawiu
Dzisiaj umówiłem się z Miszą, że do szkoły pojedziemy autobusem linii “A” – ja wsiądę u siebie a on dosiądzie u młodej pod domem 3 przystanki później… Ustaliliśmy, iż muszę jechać autobusem o 11:34 i 11:39 Misza dosiada do mnie… Jako, że musiałem zakupić bilet na “A” to wyszedłem wcześniej… 11:24 widzę odjeżdżające “A” – super, z rozkładem to przyjechało, to i pewno moje przyjedzie punktualnie…
Tiaaa… wykrakałem… Bo przyjechało dopiero 12:04… Mogłem jechać autem, ale “eee, korki będą jadę autobusem” – jak na złość korków nie było WOGÓLE.