27.11.2006

Telefon…

Posted in at 19:35 by kowal

Dzwoni telefon… Patrze dzwoni Dagi… Odbieram:

“kowaaall… tragedia… ratuj…”

takim tonem, że myślę sobie, iż coś się stało poważnego… kurde… zejdę zaraz na zawał… słucham dalej:

“poczta na onecie nie działa, miała działać o 17:25 a ja tam mam na moją sobotnią obronę materiały”

DG powiedziała to takim tonem, że naprawdę idę się uspokoić… Jakąś meliskę sobie zaparzyć albo co…



3 Comments »

  1. Lesio said,

    November 27, 2006 at 20:39

    50 se walnij,co sie bedziesz rozdrabniac :D

  2. kowal said,

    November 27, 2006 at 21:08

    after you ;]

  3. Lesio said,

    November 28, 2006 at 18:29

    oka, w weekend pyjemy :P

Leave a Comment