16.06.2007

Siłownia – GRATIS

Posted in at 10:12 by kowal

Zadzwoniła do mnie w czwartek Czarna z pytaniem czy mam hak bo potrzebuje wywieść gruz z mieszkania – mówię mam i umawiamy się na piątek koło południa.

Pojechaliśmy po przyczepę na statoil i zaczęło się pakowanie gruzu – trwało z godzinkę. Mówimy z tona tego jest (przyczepa do 750kg) zapinamy do auta i … kuźwa ciężko ruszyć… No ale jakoś idzie. Pytam Czarnej gdzie jedziemy – do Lubina – ja gdzie ?!?!

Lubin (70km od Wrocławia) jest to najbliższe miejsce gdzie można legalnie wyrzucić gruz :!:

Na wylocie z Leśnicy prawie przejechaliśmy jakiegoś 10. latka – dobrze ze prędkość była koło 30km/h a przyczepa ma hamulec najazdowy bo dzieciak WYBIEGŁ na drogę nawet nie patrząc czy coś jedzie – skończyło się na bardzo ostrym hamowaniu.

Później bez większych przeszkód dojechaliśmy do Lubina – wjeżdżamy na wagę i szok – zestaw waży 2.98t :!: no nic – pokazali nam miejsce gdzie trzeba wyrzucić gruz i… problem bo Czarna myślała, że ktoś ten gruz z przyczepy zrzuci…

Niestety musieliśmy się sami za to zabrać – tzn musiałem ;) po 20 minutach przyczepa była pusta… Wjeżdzamy ponownie na wagę i zestaw waży … 1,56t… Szok – mieliśmy 1.42t gruzu na przyczepie… prawie dwukrotnie przeładowana… Szok…

Do Wrocka wróciliśmy bez problemów. A o to zaświadczenie z wysypiska :twisted:



1 Comment »

  1. mikuss said,

    June 18, 2007 at 22:00

    tam tona w te, czy tona wewte, co to za różnica :)

Leave a Comment