31.08.2004

Fotoradary

Wysłane do kategorii o 21:58 przez kowal

Coz… Wczoraj bylo 1:0 dla mnie z misiami… Po dzisiejszym wieczorze bedzie 1:0 ale dla misiow :(

Fotoradar przenosny postawiony na estakadzie na rakowie i 110/70 :cry: w najgorszym wypadki 400zl + 8pkt :cry:



29.08.2004

InterBlock Party 2004

Wysłane do kategorii o 23:33 przez kowal

Wlasnie wrocilem – super bylo – pelen respect dla ekipy z InterBlock za super impreze…

Pozdrowienia dla przyjaciol z ITB i Commodore64 – do nastepnej wspolnej imprezy :)

@li – za super rozkrecenie imprezy przy karaoke – nawet delegaci z Czestochowy spiewali [w tym JA - wiem ze nie mam glosu, ale i tak spiewalem ;-) ]

Ogolnie bylo super, chociaz byly dwa male incydnety o ktorych nie chce pisac…

“Rozklad C2H5OH” dobrze cwiczyl Stefan… ktory jak rano obudzil sie to tylko wydawal z siebie dzwieki “hilfe…. hilfe…. hilfe….” chyba brak przepitki do vodki dal mu sie weznaki…. Widac przepijanie piwem, a po wyczerpaniu sie zapasu piwa przegryzanie podmidorem dal mu sie we znaki… :)

@li mial leciec balonem ale okazalo sie ze on i mala @li’cja sa za grubi wiec poznie Ania i ktos z ITB – waga piorkowa :)

Male statystystki imprezy ITB 2004:
- 400l piwa + 80 puszek
- 50kg kielbasy i kaszanki
- 300 hamburgerow
- jedna skrzynka sieciowa mniej :-)
- jedna antena mniej :-)

Bylo bardzo, fajnie… Przejechalismy 554.7km :) Mihau jak to on musial se ponarzkekac… Najpierw – przepakowywanie gratow – koniecznie w Stalowej Woli, mimo tego ze bagaznik byl zapakowany… Pozniej siedzial z atlasem i mi zrzedil ze zle pojechalem, ze pomylilem droge ze to siamto owamto… i ze jade na pamiec a nie wedlug znakow… I co? Droga okazala sie ok i moja pamiec tez…
Tak samo bylo w sobote – chcielismy pojechac na przeprawe promowa, a mihau’owi sie nie podobalo… Ale i tak tam pojechalismy i bylo super fajnie ;-) Jutro albo pojutrze w mojej galerii pojawia sie zdjecia z tej imprezy :-)

PS – Z powodu niedyspozycji pojedynek adminow ITB vs iNdS w sprawdzaniu jakosci C2H5OH oddalem walkowerem… Stan rywalizacji 2:1 dla Maniac’a….
Wypilem ok 1.5 piwa + ~0.3 vodki…

Update: 30.08.2004, 14:02

Link do zdjec ze Stalowej Woli: http://foto.kowalma.com/itb-party-2004



27.08.2004

Głupota ludzka nie zna granic…

Wysłane do kategorii o 22:00 przez kowal

Mialem isc spac 15minut temu… I zaluje ze nie poszedlem…. Przeczytalem cos co mnie bardzo ale to bardzo zdenerwowalo bo moge miec duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuze klopoty :mad:
Jutro kogos powiesze…. Wiec jak nie bedzie akutalizacji blog’a to znaczy ze siedze na dolku :lol:

Wrr… rano bede nie wyspany, a tu 5:40 cza wstac… Wrr… dzis bedzie na blog’u krotko i malo tresciwie bo jutro wyjazd na konferencje :-) …. Wyjazd jutro a nie dzis bo jeszcze Stefan z nami jedzie, a do 23 jest w robocie… :-)

Dzis znow bylem rehabilitowac mój bark, łokiec i kolano – o ile po poprzednich zabiegach łokiec i kolano nie bola, to bark makabrycznie :cry:
Kasiu, dziekuje za zabiegi, mam nadzieje ze mi w koncu pomoga… :-)

@li’cja musial mi dac APAP bo mnie tak napieprdzialal :cry:

PS. Dzis robilem znow pranie & prasowanie – w sumie samo pranie fajne jest :-) nie lubie tylko prasowania :-)

PS2 – dzis zostalem Wielkim Bratem” – wszechwidzace Oko Wielkiego Brata * czuwa, wiec miejcie sie na bacznosci :lol:

Nastepna akutalizacja blog’a w niedziele lub jesli jutro popelnie morderstwo z premedytacja to jak mnie wypuszcza :evil:

* – George Orwell – “Rok 1982″



26.08.2004

Pierwsze pranie….

Wysłane do kategorii o 21:25 przez kowal

Heh… Tydzien rodzicow w domu nie ma i co sie dzieje z takimi porzadnymi ludzmi… Zaczynaja gotowac, sprzatac… ba a nawet prac… No wlasnie… Prac…
Jutro wyjazd w delegacje do Stalowej Woli na konferencje “Technologia budowy sieci amatorskich przy uzyciu C2H5OH” a tu nie ma sluzbowych koszulek iNdS.pl bo wszystko brudne…
Zaczynamy od poszukiwania w domu instrukcji obslugi do pralki – ni ma :( Wiec co robi kazdy admin?
Zaglada na http://pralka.ag.bocznica.org/ i szuka instrukcji obslugi :-)
Instrukcja sie znalazla :-) brudy do pralki i START – po jakims czasie wszysko wyprane, a ze bylo lekko wilgotne to opcja WIROWANIE 900obrotow zrobila swoje :-)
Teraz jeszcze tylko wyprasowac… Ale to jutro :)

Co do wczorajszej przygody z poldozłomem to juz jezdzi – wymiana modulu zapłonowego + cewek – 190zeta… Podczas transportu auta na lince z Polnocy na Garibaldiego po 300m zerwala sie linka do holowania – co za shit – kupilem w zeszlym tygodniu w Castoramie za 15zeta… Niby 1500kg miala uciagnac… Chociaz w sumie poldozłom ~1250kg + ja to moze byc >1500kg :lol:

Jak pisalem, jutro wyjezdzam na delegacje do Stalowej Woli wiec aktualizacja blog’a dopiero w niedziele… albo w poniedzialek, w zaleznosci od tego jak mocno bedziemy dyskutowac :-)

DJ zakupil juz 300hamburgerow, 50kg kiełbasy i kaszanke, 350l piwa jutro jeszcze dojdzie skrzynka Jana III Sobieskiego… Ojj… bedzie sie dzialo…. :-)

kowal (22:10)
widze ze w koszulce inds jestes :>
kowal (22:10)
:>
kowal (22:10)
macie XXL dla mnie i brata A?
maniac (22:11)
tak :) mamy :)
maniac (22:11)
specjalnie dla was zesmy dorobili :P

To chyba jednak kowal + poldozłom >15ookg dlatego sie urwala linka :)

Ooo… zapomnialbym o najciekawszym elemencie dnia dzisiejszego – bawilem sie w rzeźnika :lol:
Ano… rzeźnika… Wczoraj niewinny telefon od Ewy – “pojedziesz rano o 9 po mieso i wniesiesz mi na gore” – mysle sobie OK? czemu nie….
Pojechalem i co sie okazalo??
Ze to jest 1/4 swini :shock: dobre 25kg i cza to rozebrac na kawalki…. Wiec zataszczylem to do sasiadki Ewy i razem z nia rozpoczelismy demontaz tej cwiartki… Bawilismy sie z tym dobra godzine :-) ale udalo sie :-)

PS. wyszedl wlasnie odemnie Brat Albert zwany takze @li’cja… Na ta okazje Wiedzma ma opis na gadu: “Kowal + Alicja = WM”…. O co tej babie chodzi? Czyzby znow tym bedzie mnie przesladowac?



25.08.2004

Poldozłom….

Wysłane do kategorii o 22:24 przez kowal

Heh… I po raz kolejny poldozłom sie popsuł – w zeszlym tygodniu dwa razy i dzis… spale go chyba… :cry:
Jak to bylo…. Jade sobie dzis od gazownika (40zeta mnie skasowal – a mial 24) do Brata Alberta do roboty obgadac Stalowa Wole… Podjechalem wszystko chodzi fajnie pieknie, pogadalismy, wsiadam do podlozloma odpalam i zonk. A on chodzi jak kaszel (i przyspieszenie i odglos pracy silnika) :(
Dotoczylem sie do domu (60km/h ledwo osiagnolem, a pod gorke na Wyzwolenia to leeedwo na 1 sie wtoczyl) – szybka wymiana kabli WN ale dupa :-(
Konsultacja z Cyneq’iem na GG i szybka diagnoza – na 95% padl modul zaplonowy…. Dzwonie po sklepach – modul nowka 290 zeta orginal albo 220 podrobka… :( W jednym sklepie kolo obiecal mi zalatwic uzywke – zobaczymy po ile….

Dalsza czesc dnia byla juz duzo ciekawsza :)

Zjadlem z Ewa obiad, i zgodzila sie jechac po starszych do Katowic – wiec Stalowa Wolo – witaj :-)
Pozniej pojechalem do…. no wlasnie …. zgdanijcie gdzie :)
Na rehabilitacje mojego bolacego barku (po 6 latach od wypadku rowerowego :) ), kolana i łokcia :-)

Dostalem masazyk na fotelu (ciekawe jak rano bede sie czuł :-) w razie czego Wiedzma podniesie mnie z lozka :-D ), pozniej prądy na bark, łokieć i kolano, a na samiutki koniec krio – na bark i kolano :-)

Fajnie bylo :-) Jeszcze kiedys cza bedzie sie tam wybrac :-)

No… A teraz ide konczyc film co mi wczoraj Wiedzma polecila – Hellboy… Bo zasnolem po 15 minutach :-)

OT: Wydatki na poldozłoma w tym miesiacu (bez kosztow gazu):

2 tyg temu:
- uszczelka pod glowice 60zeta
- olej + filtr – 70
- czujnik termowentylatora – 10

w zeszlym tygodniu:
- termostat + obudowa termostatu – 60zeta
- regulator napiecia + wymiania – 40zeta

dzis:
- gazownik – wymiana filterka gazu, sprawdzenie szczelnosci instalacji, sprawdzenie sondy lambda – 40zeta

jutro:
- modul zaplonowy – 290

Co daje ~550zl na naprawy….

PS. Ruda chyba nie przyjedzie… szkoda…



24.08.2004

Odchudzanie… Part I

Wysłane do kategorii o 23:51 przez kowal

Heh… i Wiedzma wykrakala…. Zachcialo mi sie papu…. W lodowce pustki (tylko piwo :-) ) a do sklepu nie chce mi sie isc – wiec padl pomysl – zrobie sobie prażuchę – jadlem to na Mazurach… I bylo pyszne…. Tylko to ma jedna wade – jest strasznie kaloryczne :-(
Jeszcze jeden malutki problem do przeskoczenia – JA PRZECIEŻ NIE UMIEM GOTOWAC :-) Mimo tych problemow zabralem sie za gotowanie… Troche roboty i gotowe… Mozna jesc :) pierwsza degustacja i….. udalo sie :-D dobre bylo :D

Druga sprawa to wyjazd do Stalowej Woli:

dee_jay (15:00)
dla was juz mamy 150 hamburgerow
dee_jay (15:30)
a ja zaraz id epo 350 literow browca :D
kowal (15:30)
kup 15l vodki :D
dee_jay (15:31)
to na koncu :) w kazdym sklepie jest :)
dee_jay (15:31)
ee po co ci tyle ty po dwoch butelkach ze man bedzies zmial juz dosc :D

Heh…. cza bedzie cwiczyc…… silna wole :-)

Wyjazd sie krystalizuje – Ewa moze pojedzie w niedziele do Katowic… Tylko jest maly problem – ona nie wie gdzie, a ja nie wiem jak wytulmaczyc jak dojechac :-) Ale jutro idziemy na obiad wiec sadze ze sie dogadamy :-)

Z ciekawostek rannych:

kowal (10:30)
http://www.koronka.pl/product.php?id=10
kowal (10:30)
wiedzma (10:33)
wiesz……..
wiedzma (10:33)
powiem tak…………
wiedzma (10:33)
Kowal Tobie to naprawde baby potrzeba

a ja tylko zapodalem link o koronkach :)

Heh,… i nastepni :-D Tym razem po lekturze blog’a :)

Kondor (15:26)
kowal – tobie naprawde potrzeba kobiety… !!!!!

Repek (16:03)
Kowal baby ci trza ! !!!!

PS. o 3:29 jeszcze na gadu siedzialem, a zostalem brutalnie obudzony o 8:54 przez admina B.



23.08.2004

Waga ;(

Wysłane do kategorii o 22:57 przez kowal

Heh… A mialo byc tak pieknie… Mialem sie odchudzac i takie tam… ale … Zawady = duza ilosc % (spirtytusik el Wróblo rozrobiony przez Qchar’a* – polecam) i Brat Albert = pizza + zydonald …
I stalo sie… 8 sierpnia wazylem 88.5kg, 15min temu 92 :( Wrr.. a do tej chwili byl taki piekny dzien….
Wstalem sobie o 11:30 (tzn obudzil mnie budzik :-) ) bo mialem jechac na wymiane filterka gazu (~26kkm przejechane) zajezdzam a tam mila pani mowi ze jedyny mechanik co nie na urlopie jest w szpitalu :( i ze najblizszy termin to sroda – coz, cza sie ruszyc w srode z domu…
Wiec przyjecalem do domu i nie chcialo mi sie juz spac :)
W zasadzie caly dzien sie przeobijalem, jedynie co tobyłem w PZŻ – książeczke żeglarską wypiszą mi nową :-) Pozniej pojechalem z Bratem Albertem do Żydonalda na lody i po 10kg cukru (@li bedzie bimber pedzil** ;-) – cza cos w Stalowej Woli pic)

Pozniej mily akcent na gadu:

Kaska (21:28)
no to co idziemy spac ??
kowal (21:29)
jaka niemoralna propozycja :D
Kaska (21:29)
ahahahahahah
Kaska (21:30)
fajnie zabrzmialo nie

:-) wiec chyba zastosuje sie do tej propozycji i pojde spac….

Albo i nie pojde ;-)

Reakcje ludzi na moj opis na gadu “Ni chuja – odchudzam sie!! Od 08.08.2004 3.5kg przytylem ;/”:

wiedzma (21:43)
wiesz
wiedzma (21:44)
nie wierze ci

pesymistka czy realistka? :)

Miszka (22:12)
powodzenia na nowej drodze życia.

nastepny :)

PsychoX (22:13)
chcesz zajebisty zestaw cwiczen? :> ja przez 2 miesiace schudlem 7 kg :D a to tylko 30 minut dziennie, no ale tez jakas dietka musi byc :)

jeden co sie nie smieje :)

A wiec trzymac kciki mocno :)

BTW – ciekawy link o studentach

Co do wyjazdu do Stalowej Woli to wujaszek nie moze jechac po starszych w niedziele rano :( Zobaczymy, moze Ewa pojedzie…. A jak nie to mamuska rzucila haslo przez telefon (sa w Chorwacji) ze moze z Katowic wroca pociagiem :D – ale do soboty jeszcze troche czasu… A ja musze z DJ’em wypic (respect dla zawodnika) i pojedynek adminow nalezy kontynuowac :-) Poki co Maniac vs kowal – 1:1 :D Cos na wlasnym terenie mozna wiecej wypic ;)

* – receptura: 1l spirytusu, 4 warki strong, cytryna, cukier, cukier waniliowy – miodzio, lepszej wódeczki dawno nie pilem – moc ~39%

** – joke – przeciez zanim bimberek sie zrobi, to @li go spije ;)



#1 :-)

Wysłane do kategorii o 2:15 przez kowal

To dzis po wielu trudach zmusilem sie do instalacji blog’a ;-) Na koncie lezal gotowy do instalacji juz z 1.5 miesiaca ;-) az wrescie dzis ruszyl ;-)

Co sie dzis dzialo – hmm… w zasadzie to po wczorajszej imprezie glowa bolala mnie jeszcze pare godzin temu ;-) Caly dzien praktycznie spedzilem w lozku ;-)

Co sie dzialo wczoraj – mozna zobaczyc w galerii

Plany na dzisiaj:
- cza by oddac 10 zeta taryfiarzowi
- odwiedzic PZŻ (Polski Związek Żeglarski) i wypytac sie o wyrobienie duplikatu Ksiazeczki Zeglarskiej, bo w 2002 roku poszla do komandora do wpisu i tyle ja widzieli….
- jeszcze musze sobie zorganizowac kierowce na niedziele co mi pojedzie do Katowic na 9 rano…

A teraz juz po 2 wiec ide sobie spac…