31.08.2005
Wysłane do kategorii o 19:37 przez kowal
Zbliżają sie wybory pOSŁÓW… Pamiętaj, nie pójście na wybory to głos na tego który wygrał… Czy chciałbyś, żeby rządziła nami kolacja LPR i Samoobrony?
Jeśli nie to zajrzyj na http://www.dajglos.pl/
Daj głos… Nie bądz obojętny
PS Jest to pierwszy polityczny wpis na moim blog’u – ale stąd nikt sie nie dowie na kogo głosuję – po co?
Permalink
Wysłane do kategorii o 8:11 przez kowal
Jak to Jankes mawia:
Lubię imprezy u mnie w domu, bo po nich nie trzeba wracać do domu
zaczynam się z nim zgadzać
– jedyne co to trzeba posprzątać i pozmywać (ale tym się zajmuje zmywarka
)
Permalink
29.08.2005
Wysłane do kategorii o 22:23 przez kowal
Dziś tak mogę podsumować moje kładzenie sieci w szkole we Mstowie… Do pomocy miałem Lesia i Variata… No pomagali… Podawali mi wiertarke i korytka… 
“Przyjdziemy i zrobisz”
hasło rodem z PRL
Permalink
Wysłane do kategorii , o 8:24 przez kowal
I znów zaczyna się tryb Strusia Pędziwiatra… Już rano o 7 byłem we Mstowie pomierzyć ile korytek trzeba kupić, zaraz jadę na zakupy (korytka, gniazdka, skrętka, etc) , poźniej położyć te korytka… Powoli mam dość tych wakacji…
W ciągu najbliższych 2-3 tygodni znów dobre kilka tysięcy kilometrów przedemną…
Wczoraj byłem w Katowicach na 3 urodzinach Symeona (rozpalanie grilla opalarką jest spooko
), jutro znów jadę do Katowic, w weekend gdzieś pod Kielce, pod w przyszły wtorek do Jastrzębia Zdroju, poźniej Warszawa, Busko Zdrój, Katowice, Warszawa… I tak non stop…
Kiedy ja będę miał czas odpocząć? Chyba dopiero jak się przekręce
– czy ja nie choruję przypadkiem na pracoholizm?
A niby są wakacje….
PS. Wczoraj w Katowicach Mateusz do mnie “ty… pomóż mi drzwi założyć…” a ja do niego “gościom karzesz drzwi zakładać?” Mateusz “toż ty prawie domownik”… Było mi szalenie miło…
W sumie jak były chrzciny Antosia to byłem jedyną osobą z poza bliskiej rodziny… coś to chyba znaczy….
Permalink
28.08.2005
Wysłane do kategorii o 9:09 przez kowal
Wczoraj zaatakował mnie Sputnik… Latający grill Stefana – przy gaszeniu trochę sie na mnie przewrócił
Teraz powoli szykuję się do wyjazdu do Katowic… Muszę jeszcze jechać coś kupić Szadokom juniorom bo wujo kowal ostani raz był u nich na chrzcinach młodego
PS Maniac ma niezly opis na gg:
Nie ma dnia bez nocy, radosci bez smutku, chlania bez kaca
Chyba stworzę osobną kategorie na wpisy “Opisy na gg”
Permalink
27.08.2005
Wysłane do kategorii o 17:59 przez kowal
Heh… poszedłem z Bratem Albertem robić CIX’a… Wchodzimy na Witosa 5 na parter, WINDA STOI NA DOLE, ja podchodzę i…. naciskam przycisk i czekam aż przyjedzie… zamiast otworzyć drzwi i wsiąść… Albert patrzy na mnie jak na idiotę i otwiera drzwi do winy i wsiada… Ja bym pewno z 5min czekał
przemęczenie robi swoje…
Permalink
Wysłane do kategorii o 9:18 przez kowal
Wczoraj jak wiecie to rozkraczyło mi się auto, Brat Albert sholował mnie do Radka, tak wracamy do domu i on nagle “Bracie a może by tak na Poraj skoczyć?” - mnie nie trzeba długo namawiać
Pojechaliśmy się tylko przebrać i dawaj na Poraj… Omegi tam są jakieś lewe… Pierszy raz widziałem łódkę która bom ma pod kątem około 45stopni od poziomu… Każda łódka na której pływałem ma bom prostopadle do masztu… Przez to nie mogliśmy dobrze wypompować grota, więc odpadło pływanie ostro na wiatr… Za 1.5 godziny takiego pływania skasowali nas 20zł … Doba Omegi kosztuje tam 80zł
a za 150zł na mazurach w tym roku miałem Sportine 682, z silnikiem, w super stanie… Za Oriona politechnicznego płaciłem po 50zł/doba…
Jako, że to był pierwszy dzień LB czyli Leżenia Bykiem byłem baaardzo zmęczony i koło 21 zasnęło mi się na filmie
~23 telefon… “Numer prywatny” wtf kto normalny o tej porze dzwoni:
T: dobry wieczór, polpak warszawa, czy to pan MK?
J: tak, to ja
T: od paru minut nie ma pan protokołu LMI… ooo przepraszam własnie wstaje
J: może prądu nie było w serwerowni i cisco sie podnosi…
T: a to przepraszam za pobudkę
J: dobranoc
Serwery włączyłem dopiero jak sie obudziłem koło 8, dlatego wczoraj nie działał blog 
Uff.. to już chyba koniec moich wypocin odnośnie dnia wczorajszego
Do Katowic jadę jutro (niedziela) i we wtorek… Znów włączamy tryb kowal-taksówkarz…
Permalink
26.08.2005
Wysłane do kategorii o 14:51 przez kowal
Heh… znów awaria auta rozwaliła mi cały dzień… Zatarł sie alternator na stacji gazowej… Wrr…. Dobrze ze 700m od Radka to scholowałem tam auto i się naprawia…. Wrr…
Praktycznie równo rok temu też się rozsypał: http://blog.kowalma.com/arch/5 i też mnie Brat Albert siągał z miasta… Limit jazd na lince na ten rok wyczerpany
Permalink
25.08.2005
Wysłane do kategorii o 14:41 przez kowal
“Jesli kobieta w nocy nie jeczy, to w dzien warczy.”
opis koleżanki
– może poprostu niektórym marudnym brakuje witaminy S?
Permalink
24.08.2005
Wysłane do kategorii o 22:09 przez kowal
Dzisiejszy dzien sponsoruje liczba 0.7
– nalezalo sie po dwóch dniach usuwania awarii poburzowych
Permalink
« Poprzednie wpisy Next Page » Next Page »