31.10.2005
Wysłane do kategorii o 12:40 przez kowal
Tytułowe LOS() to funkcja w Excelu, z helpa:
=LOS() Liczba losowa z zakresu od 0 do 1 (zmienia się)
tylko kuźwa u mnie dawał wartości… ujemne
jak tu sie nie wkur**** … Człowiek siedzi i męczy się nad laborką na Modelowanie Symulacyjne – Systemy a tu Excel takie jaja robi – nagle w połowie modelu zamiast wartości pojawia mi się #N/D!… i wszystko zaczyna sie sypac…
Cóż… takie uroki orginalnego oprogramowania ze stajni firmy z Redmond 
A tak na poważnie pomogła standartowa procedura w M$ czyli – zamknięcie i ponowne otwarcie Excela…
Permalink
30.10.2005
Wysłane do kategorii o 14:58 przez kowal
Wczoraj wypadła mała imprezka żeglarsko-urodzinowa…
W czwartek dzwoni do mnie Lesio i się pyta co robię w sobotę, więc zgodnie z prawdą mówię, że jeszcze nic, więc on do mnie że idę na imprezę daleko
No spoko
Takie imprezy są najlepsze
Wczoraj Magda mi pisze, że idę na tą samą imprezę co ona z Wilkiem – ooo jest dobrze
będą jakieś znajome twarze
Przyjechali po mnie koło 18:30, pojechaliśmy po kolejnego uczestnika imprezy – Maćka, na zakupy do monopolki – w sumie mieliśmy wziąć sobie delikatnie po połóweczce, ale Bols zafundował do siódemek takie ładne szklaneczki do drinków… Żal było się nie skusić
Więc zakupy skończone, dojechaliśmy na “Hute Starą B” (tak się nazywa wioska
) wchodzimy do domu a tam już same znajome gęby:
- Lesio ze Sznurkiem
- Psikuta (ha!, poźniej był nawet drugi Psikuta
)
Chłopaki siedzieli i kanapeczki robili
Zaczynają się ludzie schodzić, było tak ze 20 osób prawie na końcu dotarli (z moich znajomych)
- Zuza
- Agnieszka (jak się pojawiła to na imprezie było 2/3 mojej Mazurskiej załogi)
i na końcu strasznie zmęczony poprzednią imprezą Ali
Impreza w klimacie żeglarskim, parę osób które nigdy nie pływały robiły duże oczy słysząc o jakiś sailingach, keczach, fokach, fałach, skrzynkach mieczowych, sterach strumieniowych, szeklownikach czy innych wynalazkach
Pieq słuchał rozmowy mojej i Maćka a na końcu poprosił o legende
Były śpiewy (szanty, a jak!), tańce – super impreza
Dobrze, że dom Sznurka stoi w polu to nie było policji 
Poźniej powrót do domu, Ali musiał McWymiota zaliczyć, więc w kolejce do drive’a staliśmy dobre 30minut 
Wysiadłem z Alim u niego pod blokiem i jeszcze wieczorny spacerek do domu 
Rano też trzeba było się godzinke przespacerować bo taki jakiś słaby byłem
Permalink
28.10.2005
Wysłane do kategorii o 16:46 przez kowal
Heh… no to dziś mnie skreślili …. z listy skreślonych studentów
I znów stałem się pełnoprawnym studentem
Permalink
26.10.2005
Wysłane do kategorii o 20:10 przez kowal
Heheh – koło ze statystki na Modelowanie Symulacyjne – Systemy – wynik -2pkt (minus dwa)
Permalink
Wysłane do kategorii o 16:09 przez kowal
Buhahha – dziś dziekanat poprawił mi humor…
Idę oddać indeks (2 tyg po terminie, ale to dlatego ze K2 dopiero wczoraj dał mi wpis z Logistyki) a babka do mnie i miszy ze jesteśmy na liście skreślonych studentów
i indeksu nie przyjmie ale wystarczy, że jutro pójdziemy do prodziekana żęby podpisał zgodę na oddanie indeksu po terminie i będziemy spowrotem studentami 
Coż… Bywa i tak… Na tej liście straceńców jest ponad pół mojej specjalizacji
jak ktoś powiedział
no risk, no fun
Permalink
25.10.2005
Wysłane do kategorii o 18:58 przez kowal
Choruję?
Może to ptasia grypa?
Zaczołem chodzić na wykłady… Narazie dwa w tygodniu… Ale to i tak sukces…
PS – dziś z Miszą zapłaciliśmy za kurs powtórkowy z Zarządzania Produkcją, jutro wizyta u dziekana z podaniem o oddanie indeksu po terminie…
Permalink
23.10.2005
Wysłane do kategorii o 20:50 przez kowal
Jak można było na prezydenta wybrać tego co zaj**** księżyc …
Ja się wyprowadzam… Jutro idę szukać jakiegoś Erazmusa, Socratesa czy Leonardo… Byle dalej od tego chorego kraju… Ja nie chce IV RP Kaczyńskich
Permalink
Wysłane do kategorii o 10:12 przez kowal
No to mamy Częstochowa Trip z Jankesem
Chłopakowi baaardzo się spodobał Olsztyn, frytki karbowane z Aleii Frytkowej (0.75pln/100gram), pizza w Dechę (nie chciał nam wieżyć, że średnia to jest średnia a nie duża
), Connsoni a także imprezy z Bratem Albertem
Zrobilismy także Jankesowi spacer po Alejach (czyt. przewieźliśmy go autem dookoła
)
Tylko szkoda, że wziołem ze sobą rozładowany akumulator do aparatu
Więc nie wszystko mamy na zdjęciach…
Najlepszy był tekst Brata Alberta jak wracaliśmy z miasta z buta:
kowal, wisisz mi za bieżnikowanie podeszw
Ale ogólnie full-pozytyw
Permalink
20.10.2005
Wysłane do kategorii o 11:15 przez kowal
Stało się…
To niemożliwe…
Naprawdę…
A co?
Idę na wykład
UPDATE
I po wykładzie
było spoko
Chyba zacznę chodzić na to Prawo Gospodarcze
Permalink
19.10.2005
Wysłane do kategorii o 9:26 przez kowal
Właśnie dzwonił do mnie papa-AnTi – logistyka w przód
Super… Szczególnie, że nie napracowaliśmy się za bardzo z nauka 
Óczylismy się tak
Miejmy nadzieję, iż jest to koniec przygód z K2
W ten oto sposób zdobyłem ostanią zalke z poprzedniego semestru
Można będzie oddać indeks
Permalink
« Poprzednie wpisy Next Page » Next Page »