31.08.2006

Rozjazdy…

Wysłane do kategorii o 15:51 przez kowal

Zawsze byłem zalatany, ale ostanio to przechodze samego siebie…

W poniedziałek wróciłem z małego rekonesansu w Kępnie i w nocy z wtorku na srode pojechalem do Warszawy zawiesc rodzicow na lotnisko… A że brat A. pomieszkuje w Warszawie to go odwiedziłem… No to po drodze kupiłem 0.7 i wylądowała w zamrażalniku… Odpalilśmy ją koło 17 :mrgreen: poźniej poszliśmy jeszcze po połówke… No ale Ali kupil 0.7… No i tak jakoś wyszło ze w lodówce rano została końcówka :mrgreen:

Dziś juz do Częstochowy wracam, a w sobotę rano znów wyjazd – tym razem do Katowic :)



23.08.2006

Po przerwie…

Wysłane do kategorii o 23:09 przez kowal

Witam was ponownie po dłuugiej przerwie…

Dementuje pogłoski o śmierci mojej i juniora – żyjemy i mamy się dobrze :)

Tylko zapracowanie nie pozwalało nam pisać… Ale teraz nadrobimy to :D

W sumie przez ten miesiąc co się działo?

Byliśmy na Mazurach, poźniej znów w Berlinie, ostanio byłem we Włocławku na Mistrzostwach Polski Balonów na ogrzane powietrze.

W Berlinie mieliśmy ciekawą przygodę… A raczej serię przygód – w ciągu jednego wieczoru sfixował prąd (wymiana korka automatycznego na zwykły pomogła), zawiesiło się światło w przedpokoju (tam jest automat zapalający światło jak wykrywał ruch, no i się zawiesił – non stop włączone światło), i padł telefon od restartera – było śmiesznie, ale bardzo pozytywnie :D

Jutro znów wyjeżdżam, ale wpisy postaram się dawać już na bieżąco.

i jak to powiedział Benedykt XVI:

“Posdrawjam fszystkih Polakuf”

:mrgreen:

Po powrocie z Włocławka byłem tak padnięty, że położyłem się o 17:45 na godzinke… obudziłem się dzień później o 8 rano…

ps2 – planowałem dać ten wpis równo miesiąc po poprzednim, ale jakoś tak mi umknęło :D