11.02.2007
Wysłane do kategorii o 23:19 przez kowal
Już dawno nie miałem okazji pisać jak wspaniale działa sieć GTS-Energis…
22:10 dzwoni Lesio że GTS padł
22:20 jestem w domu
22:20-22:45 próbuję dodzwonić się na infolinię – oczywiście nikt nie podnosi…
22:47 – informacja na automacie na “partyline” że problemy z ruchem IP w CAŁEJ POLSCE
23:17 – ruszyło
a co ciekawe:
bgpd@inds> sh ip b sum
BGP router identifier 87.239.176.1, local AS number 39489
RIB entries 311, using 19 KiB of memory
Peers 1, using 2508 bytes of memory
Neighbor V AS MsgRcvd MsgSent TblVer InQ OutQ Up/Down State/PfxRcd
195.94.195.33 4 8246 111 46 0 0 0 6d:42h 158
Total number of neighbors 1
bgpd@inds>
tak – GTS podsyłał 158 prefix’ow, a normalnie jest pod 200ooo …
Internet z GTS-Energis – prawie jak Internet…A oni się jeszcze pchają w BitStream – żenada…
Permalink
05.02.2007
Wysłane do kategorii , o 21:31 przez kowal
Od pewnego czasu chciałem wymienić pasek rozrządu bo powolutku zbliżał się do wymiany (miał przejechane 53oookm, wymiana przy 60ooo, pasek nowy czekał już w bagażniku) i dzisiaj jadę sobie i lekko dodaje gazu a auto zwalnia… Sprzęgło, a auto zdechło… Myślę sobie – hmm, nie nie możliwe żeby padł pasek, jeszcze przeciez nie jego czas… Próbuję odpalić, ale coś dziwnie lekko kręci… Qffaa pasek strzelił… No nic – wyciągam trójkąt wystawiam za auto i dzwonie po assistance z pzu… Miły pan mówi że do Wrocławia będę musiał dopłacić około 60zł – biorę…
Czekam na lawetę i zatrzymuje się stary golf II – wysiada dwóch gości i pytają czy nie pomóc… Czy nie holować gdzieś…
Ale podziękowałem, bo laweta była w drodze.
W między czasie obdzwoniłem znajomych gdzie by można serwisować to padło… Wybór padł na ASO FSO-Daewoo-Hyundai…
Auto zapakowane jedziemy do Wrocławia, we Wrocławiu zostawiłem u mechanika po upewnieniu się ile wyniesie naprawa (optymistycznie 88zł, pesymistycznie 172). Zadzwoniłem po Repka, zebrał mnie z serwisu i podrzucił do roboty… Z roboty dzwonię do serwisu – niestety wariant pesymistyczny (pogięte trzy laski popychaczy) i mam być około 19 po auto.
Koło 19 przyjechał po mnie Kondor i udaliśmy się na Kochanowskiego, idę po odbiór kluczyków a gość mówi, że bardzo głośno ten silnik chodzi – na to ja że wiem i zdaję sobie z tego sprawę. Poszedłem zapłacić (wow – da się kartą) wsiadam do auta odpalam i … silnik nie hałasuje – on napier**** wchodzę i mówię, że silnik chodził głośno ale nie napierdl***. Mistrz (szef serwisu) mówi do mechniora, że to mogą być źle wyregulowane zawory – a mechanior “eee, nie możliwe i takie tam” no to wjeżdżam na halę, facet zdjemuje pokrywę zaworów, sprawdza luzy i “ooo… jakie wielkie luzy” poprawił, odpalam – i jest tak jak było…
Ufff.. wyszło długie ale tak jakoś mnie naszło… Ogólnie assistance z PZU jest DUŻO lepszy od tego z Warty, bo w warcie masz równowartość 100$, a w PZU 100eur – składka prawie identyczna… Aaaa zapomniałem o najważniejszym – rano do listy wydatków doszedł przegląd rejestracyjny, więc dzisiejsze wydatki na dupowóz są następujące (wg kolejności wydania kasy):
- przegląd rejestracyjny – 160
- tankowanie – 90
- laweta – 60
- wymiana paska – 172
no to chyba wszystko… Ogłaszam bankructwo…
Permalink